poniedziałek, 19 października 2015

Nowe hobby - czyli co pochłania cały mój czas.

Od skończenia technikum (kwiecień br.) szukałam jakiegoś kreatywnego zajęcia. W maju wpadłam na pomysł wziąć się za druty i szydełko. To się wzięłam..

Zaczęłam się uczyć, rozumieć powoli technikę i tajniki tworzenia. Pierwszą rzecz na drutach był kocyk dziecięcy. Pierwszą rzeczą na szydełku - kosz na włóczki :)


Mało się widzi młodych osób co to sobie dziergają w wolnym czasie. Przyjęło się, że to babcie siedzą z drutami i lecą ze skarpetkami dla wnuczków na zimę. Obalam tę teorię! :))

Dziś, po całych wakacjach nauki jestem po zrobieniu sweterka dla małej Lilki, dziecięcych skarpetek, kocyków i czapki. Aktualnie robię PUFĘ!



Praca na drutach nie jest sama w sobie ciężką pracą ale wymaga sporo skupienia. Przy wpadnięciu w rytm wzoru można na spokojnie oglądać ulubiony serial czy program :) 

Nauka jest bardzo prosta a to, co zrobisz zależy tylko od Ciebie. Ja korzystam z angielskich schematów, ponieważ tego jest od groma w internecie. Jeżeli chodzi o polskie to ciężko trafić na coś za darmo albo łopatologicznie wytłumaczone :)

 Jeżeli ktoś z Was również "drutuje" dajcie znać! :)


1 komentarz: