poniedziałek, 21 września 2015

rozleniwienie totalne

43 dni. 
Tyle mnie tutaj nie było.

Były wakacje, była piękna pogoda. 
Było składanie podań na studia, było ogarnianie uczelni, papierów, mojego tytułu technika. 
Były chrzciny, urodziny, imprezy.
Było lato. 
Było dobrze.

Nadeszła jesień. Szaro, buro... nie, zaraz. Nie to widzę za oknem,
Po drugiej stronie muru widzę piękne słońce, liście, które zmieniają barwy na jesienne. Dom pachnie suszonymi grzybami, które codziennie zbiera Mama. A w głowie? W głowie mnóstwo spraw do ogarnięcia. 

Tyle się ostatnio działo że kompletnie nie miałam czasu na prowadzenie bloga. I było mi z tym jakoś dziwnie pusto. Ale jestem! Wróciłam ze zdwojoną siłą.
43 dni bez pisania dały mi pozytywnego kopa. Ponadto, znalazłam nowe hobby, plan na siebie ale o wszystkim opowiem już wkrótce ;) Na razie nic nie mogę zdradzić, ćśśśś... 

Dzisiaj tylko z małym wstępem, we środę wrzucę parę zdjęć, które gdzieś zalegają na komputerze. A w sobotę wyczerpujący wpis.

Wybaczcie nieobecność, 
już jestem.

miliony buziaków,
Monika.

2 komentarze:

  1. u mnie blogowanie to jak część mnie, bloguję już systematycznie od 4 lat :)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekamy na więcej wpisów 😃

    OdpowiedzUsuń