czwartek, 30 lipca 2015

Czytamy: (Trylogia) Jeździec miedziany - Paullina Simons

Znasz to uczucie, gdy pokładasz w czymś wielkie nadzieje a i tak się zawodzisz? Ja tak miałam z tą książką..

O Jeźdźcu słyszałam same pochlebne opinie. Dziewczęta zachwalały te książki tak bardzo, że się skusiłam i pognałam do księgarni. Bardzo, ale to bardzo się dziwię, ponieważ polecały mi tę książkę dziewczyny, które czytają również Kinga. Gdzie tu logika?

Zacznijmy od początku.

Rok 1941-1942. Leningrad. Niemcy wkraczają na teren Związku Radzieckiego. Wkraczają również do Leningradu, gdzie mieszka nasza główna bohaterka - Tatiana. Nasza Tania pewnego dnia, poznaje uroczego oficera Aleksandra. Oficer Armii Czerwonej jak sama nazwa wskazuje powinien być Rosjaninem a tu psikus! Aleksander jest Amerykaninem, który emigrował razem z rodzicami do ZR. była to miłość od pierwszego wejrzenia.  Ale czym byłby romans bez osoby trzeciej! Okazuje się, że w naszym Aleksandrze jest zakochana również siostra Tatiany Daria. Jako młody, godny zaufania oficer Armii Czerwonej przeżył już kilka miłostek, imprezował oraz obracał panienki na prawo i lewo - co noc inna. Ale to nie przeszkodziło naszym bohaterkom w zakochaniu się bez pamięci. 

II Wojna Światowa. Książka bardzo dobrze obrazuje głód, śmierć, strach. Siedemnastoletnia Tatiana idzie po chleb podczas ostrzałów, dostaje chleb z trocinami, 200g na osobę. Warunki faktycznie wojenne. Tutaj autorka się popisała. 

Postać Tani jest niekonsekwentna, ponieważ najpierw Tania jest pierdołą nie potrafiącą zrobić zakupów a następnie opiekuje się całą rodziną. Jest też nad-człowiekiem, ponieważ podczas głodu, gdy ludzie zabijają dla kawałka chleba ona potrafi sobie odmówić i oddać siostrze. I pochowała całą rodzinę. Prawie sama. (o losie)

Natomiast Aleksander.. Och co to jest za facet! Mężczyzna niemal idealny. Wysoki, brunet, czuły, opiekuńczy. W Tanie jest zapatrzony jak w obrazek! Która nastolatka by nie chciała takiego faceta. 

Wojna coraz bliżej, Tania idzie składać czołgi, Aleksander jedzie na front. Wszyscy umierają ale nastolatka cudem się ratuje. Ucieka z Leningradu do.. AMERYKI. I to będąc w ciąży. Tam też rodzi i gdy jej syn ma rok ona wraca do Rosji po Aleksandra. To jest tak płytkie. Z pewnością bez problemu wykradali jeńców z obozów wojennych. Jeszcze tych najbardziej "niegrzecznych". I co więcej! Wracają spokojnie do Ameryki i żyją jak w bajce! 

O nie, nie, nie. Dla mnie przegięcie. Obraz wojny - jak najbardziej jestem na TAK. Słaby romans podczas dramatycznych wydarzeń. 

Czy polecam tę książkę? I tak, i nie. Polecam przez wzgląd na obraz wojny, nie polecam bo jest to słaby, niedorzeczny romans. Ahh, chyba że podczas całej tej wojennej historii lubi się czytać scenę miłosną przez 140 stron :)

3 komentarze:

  1. Ciekawa recenzja i muszę przyznać, że mimo Twojej niepewności co do polecenia zaintrygowałaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń